
BMW, Toyota, Skoda czy Ford – podczas zakupu samochodu marka może mieć dla Ciebie duże znaczenie. Czy powinieneś zwracać na nią uwagę również wtedy, gdy myślisz o przyszłych kosztach obowiązkowego ubezpieczenia? Statystyki pokazują spore różnice między średnimi składkami dla właścicieli poszczególnych marek. Nie oznacza to jednak, że sam znaczek na masce przesądza o cenie OC. Ubezpieczyciel bierze pod uwagę znacznie więcej informacji o samochodzie i jego właścicielu.
Czy marka samochodu wpływa na cenę OC?
Tak, marka samochodu jest jedną z informacji, które mogą mieć znaczenie podczas wyliczania składki OC. Nie powinieneś jednak traktować jej jako samodzielnego czynnika decydującego o cenie polisy.
Ubezpieczyciel ocenia ryzyko na podstawie wielu danych. Dotyczą one zarówno Ciebie jako właściciela samochodu, jak i samego pojazdu. Znaczenie mogą mieć m.in. Twój wiek, doświadczenie za kierownicą, historia ubezpieczenia, miejsce zamieszkania, a w przypadku auta – jego marka, model, rok produkcji czy pojemność silnika.
Towarzystwa wykorzystują przy tym własne modele taryfikacyjne i dane dotyczące szkód. Jeśli statystyki wskazują, że określone samochody częściej uczestniczą w zdarzeniach powodujących wypłatę odszkodowania lub wiążą się ze szkodami o większej wartości, może znaleźć to odzwierciedlenie w składce. Poszczególni ubezpieczyciele nie muszą jednak oceniać tych samych informacji w identyczny sposób.
Dlatego nie możesz z góry założyć, że samochód konkretnej marki zawsze będzie drogi albo tani w ubezpieczeniu.
Jak duże są różnice w cenach OC poszczególnych marek?
Skalę różnic dobrze pokazują dane z kalkulacji użytkowników porównywarki Mubi. W lipcu 2026 roku średnia cena OC samochodu wyniosła 837 zł. Tymczasem przeciętne składki dla poszczególnych marek znacznie od siebie odbiegały.
Wśród najtańszych znalazły się m.in.:
- Trabant – 246 zł,
- UAZ – 360 zł,
- Łada – 451 zł,
- FSO/FSM – 487 zł,
- Buick – 493 zł.
Na drugim końcu zestawienia znalazły się natomiast:
-
- Lamborghini – 1225 zł,
- IVECO – 1110 zł,
- GMC – 1064 zł,
- Acura – 1024 zł,
- Rolls-Royce – 983 zł,
- BMW – 981 zł.
Różnica między skrajnymi wartościami jest ogromna, ale takie zestawienie wymaga ostrożnej interpretacji. Nie dowodzi, że każdy właściciel Trabanta zapłaci kilkaset złotych mniej niż kierowca BMW czy Lamborghini. Średnia opisuje konkretną grupę osób ubezpieczających samochody danej marki.
Przykładowo auta niektórych rzadkich lub historycznych marek mogą należeć przede wszystkim do doświadczonych kierowców, którzy używają ich sporadycznie. Z kolei w przypadku innych marek struktura właścicieli, parametry samochodów i sposób ich użytkowania mogą wyglądać zupełnie inaczej.
Dlaczego sama marka nie mówi Ci, ile zapłacisz za OC?
Spójrz na dwa samochody tej samej marki. Pierwszym może być niewielki miejski model z silnikiem 1,0 l, a drugim – mocne auto z jednostką przekraczającą 3,0 l. Na obu znajduje się ten sam znaczek, ale z punktu widzenia ubezpieczyciela są to zupełnie inne pojazdy.
Dlatego razem z marką znaczenie mają m.in. model, pojemność i moc silnika, rok produkcji czy sposób użytkowania auta. Różnice widać nawet wtedy, gdy porównujesz samochody tej samej marki.
Nie możesz też oddzielić parametrów pojazdu od informacji o jego właścicielu. Jeśli masz wieloletnie doświadczenie za kierownicą i bezszkodową historię ubezpieczenia, możesz otrzymać korzystną ofertę również na samochód marki, której średnia składka jest stosunkowo wysoka. Z drugiej strony młody kierowca bez historii ubezpieczeniowej może zapłacić dużo za OC auta należącego do marki statystycznie taniej w ubezpieczeniu.
Dobrym przykładem jest wiek kierowcy. W lipcu 2026 roku średnia cena OC na Mubi wynosiła 837 zł, natomiast kierowcy w wieku 18-25 lat płacili przeciętnie 1560 zł. Pokazuje to, jak duże znaczenie dla ceny mogą mieć informacje niezwiązane bezpośrednio z marką samochodu.
Czy droższa lub bardziej prestiżowa marka oznacza droższe OC?
Nie zawsze. Cena samochodu i wysokość składki OC nie są ze sobą bezpośrednio powiązane. Wynika to przede wszystkim z charakteru obowiązkowego ubezpieczenia.
OC chroni Cię przed finansowymi konsekwencjami szkód wyrządzonych innym osobom podczas korzystania z pojazdu. Jeśli spowodujesz kolizję, ubezpieczyciel może pokryć z Twojego OC np. koszt naprawy samochodu poszkodowanego. Wartość Twojego własnego auta nie określa więc bezpośrednio wysokości potencjalnego odszkodowania.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku autocasco. Jeśli kupujesz AC, wartość samochodu ma dużo większe znaczenie, ponieważ ubezpieczenie może obejmować szkody dotyczące właśnie Twojego pojazdu.
Nie powinieneś więc stosować prostej zasady: drogie auto = drogie OC. W statystykach rzeczywiście wysoko znajdują się niektóre marki luksusowe i kojarzone z mocnymi samochodami, ale nie wynika z tego, że cena pojazdu sama w sobie odpowiada za wysokość obowiązkowej składki.
Czy przy wyborze samochodu warto sprawdzić potencjalną cenę OC?
Jeśli dopiero planujesz zakup auta, możesz wcześniej zorientować się, ile będzie kosztowało jego ubezpieczenie. Szczególnie przy ograniczonym budżecie nie powinieneś patrzeć wyłącznie na cenę zakupu czy spalanie. OC będzie jednym ze stałych kosztów utrzymania samochodu.
Nie opieraj się jednak wyłącznie na rankingach średnich cen dla marek. Znacznie więcej powie Ci kalkulacja wykonana dla konkretnego modelu oraz Twoich danych.
Jeśli chcesz znaleźć najtańsze OC, możesz skorzystać z przeglądarki ubezpieczeń i porównać propozycje różnych towarzystw. Dzięki temu sprawdzisz, ile może kosztować polisa dla konkretnego samochodu przy uwzględnieniu Twoich danych.
Takie porównanie ma znaczenie, ponieważ ubezpieczyciele samodzielnie ustalają taryfy. Za ten sam samochód możesz więc otrzymać różne propozycje składki, a najkorzystniejsza oferta nie musi pochodzić od tego samego towarzystwa w przypadku każdego kierowcy.

